Nie było ich wiele, ale każda inna, nie były spektakularne ale zawsze ciekawe... byle do przodu, tak to widzę jakoś

Podróże i fotografia nieodzownie są ze sobą związane, wszystko się zmienia, różni ludzie, czas i miejsca, a my staramy się przecież zatrzymać cząstkę tego co już widzieliśmy.

Dopełnieniem wyjazdów jest wyszukane połączenie fajki wodnej, krupniku, znajomych i wyświetlanych slajdów...z czasem tylko wszystko zwalnia, slajdy mniej ostre... ale my jakby bliżej tych miejsc..i bliżej..i bliżej... (w zależności od ilości wypitego krupniku oczywiście)

Nie wiem kiedy uda mi się zamieścić poszczególne relacje ale kiedyś się wezmę...zrobię to na pewno, taki mam plan i tej wersji sie będę trzymał. Teraz jednak brak na to czasu, wyjazd niebawem a ja jeszcze w pracy godzinami niczym budowniczy PRLu no cóż, jak to mówią: życie chłoszcze...

Copyright 2007 All Rights Reserved